Udostępnianie karty produktu
Tytuł:
Miasto Archipelag
Autor:
Filip Springer
STAN: Używana, Dobry
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest FHU Evos Maciej Wośkowiak. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
(1-2 dni)
Koszty dostawy wybranego produktu
-
PACZKOMAT InPost 24/7 11,90 zł
(1-2 dni - doręczenie do Paczkomatu)
-
ORLEN Paczka 9,99 zł
(1-2 dni - doręczenie do punktu lub automatu paczkowego)
-
DPD - Pickup 13,00 zł
(1-2 dni - doręczenie do punktu lub automatu)
-
POCZTEX - odbiór w punkcie 24h - Poczta Polska, Żabka, AUTOMAT 9,75 zł
(1-2 dni)
-
Kurier DPD 14,99 zł
(1-2 dni - doręczenie pod adres)
-
Kurier Inpost 24H 15,99 zł
1-2 dni - doręczenie pod adres
-
POCZTEX Kurier 24 h 9,99 zł
(1-2 dni - doręczenie pod adres)
-
odbiór osobisty w siedzibie firmy Darmowa
Pn. 12-18, Wt. - Pt. 10-18
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
wydawnictwo:
Cechy produktu
- Rok wydania 2016
- Ilość stron 320
- Okładka Miękka ze skrzydełkami
- Stan Używana - Dobry
- Waga 780g.
- Wydanie Standardowe
- Seria -
- Rodzaj Podróżniczy
Opis
Tytuł:
Miasto Archipelag
Autor:
Filip Springer
STAN: Używana, Dobry
Rok wydania: 2016
Okładka: trochę przetarta, lekko przybrudzona
Kartki: trzon trochę przybrudzony
Stemple: nie posiada
Zdjęcie przedstawia realnie sprzedawany egzemplarz.
Miasto Archipelag to projekt reporterskiej podróży Filipa Springera przez mniejsze miasta, które były kiedyś stolicami województw. To jednocześnie pierwszy w Polsce dokumentalny eksperyment, który wykorzystuje internet, serwisy społecznościowe, szeroką kooperację z dużym tytułem prasowym i rozgłośnią radiową. Jego kulminację stanowi publikacja reporterskiej książki, której powstawanie wszyscy mogą śledzić niemalże w czasie rzeczywistym, od samego początku.
W najmniejszym z byłych miast wojewódzkich – Białej Podlaskiej, żyje dziś 26 tysięcy ludzi, w największym – Częstochowie – prawie dziesięć razy więcej. Stolicami regionów były przez 24 lata. Dziś wiele z nich boryka się z wyludnieniem, problemami gospodarczymi, bezrobociem i narastającą stagnacją. Wracają wspomnienia sprzed lat, gdy wszystkie te ośrodki dynamicznie się rozwijały: powstawały fabryki, osiedla, domy kultury i obiekty sportowe. Na potrzeby urzędów wojewódzkich wznoszono kilkunastopiętrowe bloki aspirujące do statusu lokalnych drapaczy chmur. Do pracy w administracji i przemyśle, edukacji i kulturze napływali nowi mieszkańcy.
Co robić w Koninie, Radomiu, Lesznie, Siedlcach, Pile? To pytanie zadają sobie blisko trzy miliony Polaków (tylu mieszka w byłych miastach wojewódzkich). Odpowiedź, której udzielają, nie jest jednak w większych miastach wysłuchana z należytą uwagą. Wałbrzych ciągle jest synonimem zapaści, mimo, że miasto to architektoniczna perła w sercu jednego z najpiękniejszych regionów Polski i teatralne zagłębie promieniujące na cały kraj. Jelenia Góra notorycznie jest mylona z Zieloną Górą, choć miasta te dzieli 150 kilometrów. O największej na świecie kolekcji prac Witkacego w Słupsku słyszeli tylko krytycy sztuki i koneserzy. Konin ze swoimi nadrzecznymi bulwarami mógłby być zaś pokazywany za przykład jak traktować rzeki: większość większych miast ma z nimi wielki problem.
Byłe miasta wojewódzkie nadal są ważnymi centrami życia gospodarczego i kulturalnego. Poszukiwania własnej, niezależnej drogi rozwoju często przynoszą tu nieoczekiwane i fascynujące rezultaty, którym poświęca się zbyt mało uwagi w mediach skupionych na stolicy. Trzydzieści jeden ośrodków tworzy archipelag możliwości, szans, frustracji i rozczarowań. Pozytywna energia i determinacja mieszają się tu ze zwątpieniem i rezygnacją. Miasto Archipelag często zamieszkują ludzie przekonani, że miejsce, w którym żyją jest najlepsze na świecie. Opuszczają je ci, którym tę wiarę odebrała brutalna rzeczywistość.
Warto poznać jednych i drugich.